Jak już umyjecie zęby, zażyjecie odprężającej kąpieli czy też prysznica, a później ubierzecie się (pamiętajcie, że warto spytać drugą osobę dokąd się wybieracie, bo szpilki mogą nie być najwygodniejszym obuwiem na fiordy, a w koszulce polo mogą nie wpuścić Was do niektórych restauracji), możecie spokojnie wychodzić już w stronę osoby, która wpadła Wam w oko. Pamiętajcie jednak o kilku bardzo przydatnych zasadach: po pierwsze, kobieta nie powinna iść od strony ulic, to mężczyzna musi stać się ofiarą, a zarazem tarczą, jeżeli jakiś pędzący wariat wjedzie kałużę, rozpryskując ją w stronę chodnika! Cóż, Rycerze na białych koniach! Warto mieć przy sobie parasol, w razie niepewnej pogody ;) Po drugie, a nie mniej ważne, drzwi otwierane są zawsze przez pana, także te od samachodu, nawet jeśli już nie pachnie nowością.

Po trzecie - wiem, że umówiliście się na randkę, ale nie przesadźcie na początek z wylewnością - cmokanie podczas całowania policzków czy też dłoni jest surowo zabronione! I nie ma dyskusji. Czwarte: praca jest ważna, ale 5 minut na wyczyszczenie paznokci musicie znaleźć - to bardzo rzuca się w oczy i aż 80% z nas jest w stanie zmienić swoją decyzję o wyborze partnera przez wzgląd na paznokcie. No i po piąte - starajcie się nie zanudzić adorowanej osoby. Jasne, że to bardzo ważne, że macie jakąś pasję. Pasję, a nie obsesję, pamiętajcie. Ta druga strona też będzie chciała coś o sobie powiedzieć.

To pierwsze pięć przykazań udanej randki. No i jeszcze wskazówka - Panowie, aż dwie trzecie Pań liczy na to, że będziecie zabawni, więc może przypomnijcie sobie kilka żartów. Drogie Panie, natomiast aż 75% mężczyzn oczekuje, że będzie interesowało Was to, co powiedzą.

Do boju!