Wbrew pozorom, niezależnie od tego, co wybierzemy, tę chwilę stresu po prostu trzeba przeżyć. Jeśli chodzi o podrywanie na mieście - o tym można by napisać książkę, ze względu na ilość możliwości, które nas otaczają. My jednak siedzimy przed monitorem - komputera, smartfona, tabletu. Co zrobić, kiedy ktoś już wpadł nam w oko? Wyślijmy prezent. To niezobowiązujące. Uśmiech, całus, cokolwiek, co zaznaczy naszą obecność. Jeśli druga osoba odpowie na ten gest, 90% pewności co do jednego - nie jest wobec nas obojętna! Dalej, kiedy przełamaliśmy ten pierwszy krok i ktoś nas zauważył - nie wolno przerywać - niezbyt nachalnie, po odczekaniu jakiegoś czasu (nie więcej niż pół godziny!) - napisać!

Tak… tylko co? Najlepsze rozwiązania zawsze znajdują się tuż pod ręką - po pierwsze: przywitaj się ;) prawda, że banalne? Przypomnijmy sobie, jak zawieraliśmy znajomości jako dzieci. Te pierwsze znajomości. Dzieci, swą ciekawością świata, przełamują bariery, które narzucamy sobie jako osoby dorosłe. Nie ma dla nich barier w pytaniach, dlatego już po pierwszych kilku minutach znajomości wiedzą o sobie wszystko, co jest najważniejsze, a wtedy mogą zacząć poznawać się od innych stron: wspólnych zainteresowań, gier oraz zabaw. Prosto i skutecznie!